Portal miejscowości Goczałkowice-Zdrój. Kiedy inni się uśmiechają - my zadajemy trudne pytania.
gocz.pl - Nikt nie zawre nom gymby.
Jeśli chcesz nas o czymś poinformować- zostaw wiadomość:
e-mail: portal@gocz.pl
Artykuł ma charakter archiwalny. Informacje w nim zawarte nie są pełne, a część z nich może być nieaktualna.
Bogusław Bierwiaczonek Ul. Darwina 5, 43-230 Goczałkowice-Zdrój e-mail:
"Goczałkowice to dla mnie świetne miejsce. Mieszka się tu wspaniale."
Data urodzenia 21 lipca 1955 w Katowicach
Nauka i edukacja 1962-1970 Szkoła Podstawowa w Mikołowie 1970-1974 Liceum Ogólnokształcące im. Karola Miarki w Mikołowie (matura z polskiego, matematyki, angielskiego) 1974-1978 Uniwersytet Śląski, kierunek: Anglistyka 1992 Doktorat na Uniwersytecie Gdańskim z języka wartości. 2002 Habilitacja na Uniwersytecie Śląskim na podstawie książki A Cognitive Study of the Concept of LOVE in English (Kognitywne studium pojęcia Miłość w języku angielskim). Od 2005 kierownik Katedry Anglistyki na Akademii Techniczno-Humanistycznej w Bielsku-Białej.
W roku 2005, przy wsparciu finansowym Gminnego Ośrodka Kultury w Goczałkowicach, ukazała się książeczka z tekstami piosenek: Bogusław Bierwiaczonek Piosenki.
W Goczałkowicach mieszkam od 1991, kiedy to kupiliśmy ten dom na raty. Blisko stąd do pracy. Mieszka się tu też dobrze, bo mieszkają w Goczałkowicach bardzo mili, ciekawi ludzie. W wolnych chwilach jest gdzie pojeździć na rowerze – jest tutaj takie moje ulubione miejsce nad Zabrzeszczokiem, no i dom. Dom to też moje ulubione miejsce.
Kiedy miałem 18 lat W 1973 roku w Bielsku-Białej powstał pierwszy Polski Fiat 126p i rozpoczęła się era "małego fiata". Zespół Queen wydał w UK swój pierwszy album studyjny: Queen.
W naszej rodzinie nie było tradycji samochodu. Lepiej było mi chodzić na nogach, no i tramwaje. W liceum już miałem długie włosy... nie pamiętam kiedy obciąłem. Słuchałem Hendriksa, Led Zeppelin, The Doors... Zastanawiałem się, czy wybrać aktorstwo, polonistykę, studia na ASP czy anglistykę. Wybrałem to ostatnie.
Interesuje mnie wiele rzeczy: z zawodu jestem językoznawcą i nauczycielem, niezawodowo jestem poetą i tekściarzem, trochę brzdąkam na gitarze i pośpiewuję, a poza tym dużo medytuję i bardzo lubię sport, zwłaszcza siatkówkę i pływanie, no i strzelam trochę z łuku. Ale w sumie jest w tym wszystkim jakiś wspólny mianownik: chęć zrozumienia siebie, świata i życia, no i przeżycia tego życia jak najpełniej. Dlatego w językoznawstwie interesuje mnie relacja między językiem a umysłem, emocjonalnością i cielesnością człowieka, np. napisałem książkę, w której poprzez język starałem się uchwycić związki między miłością erotyczną, rodzicielską i religijną. W poezji, tekstach piosenek i śpiewając staram się jakoś nazwać to, co przeżywam i co odkrywam podczas tego przeżywania, a co jest dla mnie jakoś ważne, więc śpiewam o miłości, zagubieniu i śmierci, ale również o buncie, radości i pięknie życia, o ludzkiej małości i wielkości, no i o Bogu. Z kolei medytuję (lub precyzyjniej – kontempluję), czyli siedzę w ciszy i nie-myślę, po to, żeby poczuć, co mogą znaczyć zdania typu "Bóg jest tym, który jest", "Jestem zbawiony", "Nie ma śmierci", "Bóg jest miłością", itp. I wreszcie w sporcie, gdzie nie ma już żadnych pytań, tylko po prostu żyje się ciałem i jest świetnie (oczywiście przy założeniu, że nie za bardzo chce się wygrać, bo to często psuje całą zabawę). Chyba z podobnego powodu lubię koncertować (choć śpiewam raczej marnie): jest to bezpośredni kontakt, chwila prawdy …
W czasach głębokiej podstawówki grywałem sobie czasem z jednym moim znajomkiem. Przysłuchiwał się temu jego dziadek, który któregoś pięknego dnia oświadczył mi, że gram jak szmaciarz. Zatkało mnie. Po chwili milczenia ów pan z szelmowskim usmiechem wyjaśnił mi, że był to komplement. Otóż podobno przed wojną ludzie, którzy trudnili się skupem przeróżnych surowców wtórnych (w tym również szmat - stąd nazwa) mieli zwyczaj oznajmiać swoje przybycie na dane podwórko grą na jakimś instrumencie, a ponieważ byli w tym całkiem nieźli, nierzadko otrzymywali z tego tytułu dodatkowe gratyfikacje (trochę jak kataryniarze). Prawda to czy nie, odetchnąłem z ulgą. Pozdrowienia z Gliwic! :) Witek, dnia 09.03.2011 godz. 15:57
Piękne i takie prawdziwe, niestety! Osobiscie znam rowniez kilka 'szmaciarek' Pozdrawiam i wszystkiego dobrego kosia, dnia 28.02.2011 godz. 20:58
Wysłuchałem 'Szmaciarza', i własciwie szmaciarza i przeraziłem się ilu ... mi się od razu przywołalo.Pozdrawiam Sławek, dnia 17.02.2011 godz. 14:27
Bonjour, je viens de faire votre connaissance par l'intermédiaire d'une amie Urszula. En écoutant, SZMACIARZ (le chiffonnier)vous m'avez fait penser ŕ G.BRASSENS. Chanteur, počte et libre penseur français, décédé, mais dont on étudie les textes ŕ l'école aujourd'hui.
Merci, je reviendrais sur votre site. BRAVO Edmond GRUSZKA, dnia 10.02.2011 godz. 01:10
Panie Bogusławie jestem pod wrażnieniem Pana twórczości Przejrzałem Pańskiego bologa i nasuwa mi się myśl, że naprawdę fantastycznie mieć takich ludzi w Goczałkowicach. Czekam z niecierpliwością na koncert w Bugsy. Pozdrawiam serdecznie. Oby płyta okryła się złotem. Michał Bigos, dnia 05.02.2011 godz. 19:04
Sto lat tu nie byłem. Dzięki Wam. Rok miałem bardzo owocny i akademicko i artystycznie. Akademicko skończyłem dużą książkę o metonimii, a artystycznie wydałem Piosenki, Wiersze 'Od sufitu do nieba i z powrotem' no i płytę 'Chwal to życie'. Te trzy ostatnie są do kupienia w Merlinie. Poza tym szykujemy się do kilku koncertów, w tym w Bugsy'm, dla Pszczyniaków i Goczałkowic. Nie wiem jeszcze dokładnie kiedy, ale mam nadzieję, że najpóźniej w kwietniu. Pozdrawiam.BB Bogusław Bierwiaczonek, dnia 04.02.2011 godz. 01:42
Panie Bogusławie fajnie, że ma Pan taką pasję i jest Pan świetnym wykładowcą, który wkłada całe swoje serce w to co robi a takich ludzi jest naprawdę mało. Pozdrawiamy!!! Studenci - filologia angielska WSEH II Rok, dnia 30.11.2010 godz. 11:39
CUDNY CZŁOWIEK.DZIEKUJĘ BOGU ŻE NA MOJEJ DRODZE ŻYCIA POJAWIŁ SIĘ GDY POTRZEBOWAŁAM POZNAC SIEBIE A BOGUS FAJNY FACET POMÓGŁ MI W TEJ DRODZE.JUZ 20 LAT MINĘŁO , A JA JAKO W/G METRYKI STARSZA NADAL CZUJĘ SIĘ MŁODO I TRZYMAJĄ MI SIĘ ŻARTY I GŁUPOTY.I JUŻ NIE ŚPIEWAM PIOSENEK CO MAJĄ GŁUPIE SŁOWA.JESTEŚ SUPER.......TAK TRZYMAJ ;):)EWA Z BYDGOSZCZY EWA, dnia 01.09.2010 godz. 22:50
A czy można gdzieś tego posłuchać w internecie? Szczególnie piosenka 'Śnij o miłości...' przypadła mi do gustu.
Pozdrawiam;) p, dnia 13.02.2010 godz. 16:47
Pamiętam tego Pana z kościoła. Strasznie sie afiszował kwotą, którą wrzucał do koszyka w kościele, ludziom machał przed nosami żeby widzieli jaki to nie jest szczodry. Tyle na temat tego człowieka. żal.pl goczałkowiczanin, dnia 27.10.2009 godz. 16:50
Witamy Pana Profesora. A tak na marginesie sie zapytam bo pamietam Pana z uczelnii czy istnieje mozliwosc robienia doktoratu z metonimi i metafor bo znajomi mi powiedzieli ze nie ma takich doktoratow Pamietam seminaria z metonimi i byly fajne. A czy jest możliwosc promowania doktoratu u pana profesora. Mam kilka tematow z metonimi i musialbym skosultowac moze po wakacjach student, dnia 13.08.2009 godz. 17:36
Swietny facet! Pelen optymizmu i radosci zycia, zaraza usmiechem i jest pozytywnie zakrecony. Szkoda, ze wyklady z nim byly tylko na pierwszym i (troche) drugim roku. Serdeczne pozdrowienia Panie Profesorze! Oby wiecej takich ludzi:) prosze dalej robic to wszystko, co Pan robi, bo jest Pan w tym swietny!!! Asiok, dnia 27.07.2009 godz. 17:13
czlowiek z pasja!wiekli szacun dla profesora dzoaska, dnia 20.07.2009 godz. 22:48
Brak mi wykładów z Panem Profesorem (szczególnie monograficznych). Anna, dnia 23.01.2009 godz. 12:11
Szkoda, że takich ludzi jak Pan Profesor jest tak niewiele. Otwartość na nowe idee z odpowiednią dozą krytycznego spojrzenia, chęć i odwaga zgłębiania tego, co trudne aczkolwiek niezwykle inspirujące. Do tego świetne poczucie humoru. Bez Niego moje spojrzenie na świat i język byłoby ograniczone, by nie rzec ubogie i płytkie. Ps. Brak mi wykładów z Anna, dnia 23.01.2009 godz. 11:07
Panie Profesorze! Jestem mile zaskoczona Pańską twórczością. Miło się tego słucha, trafia w moje serce :) Pozdrawiam serdecznie. Ania, dnia 21.01.2009 godz. 14:54
Niestety nie miałam okazji posłuchać p.Bierwiaczonka,ale spotkałam go kiedyś na koncercie Kultu, więc można powiedzieć że mamy podobny gust muzyczny.
Co do jego osobowości- przypomina trochę serialowego dr.Housa - jest ironiczny, ma dowcip 'z polotem' i jest niekiedy dosyć surowy. Potrafi 'zgnoić' człowieka, żeby mu później pokazać, że to było dla jego dobra i że tak naprawdę go lubi:) Pozdrownienia dla pana profesora. Anonimka:), dnia 25.11.2008 godz. 16:30
Ja się nie czuję kompetentny do wypowiadania się o poezji czy piosenkach prof. Bierwiaczonka, ale jako wykładowcę wspominam go bardzo dobrze. Dużo się od niego nauczyłem i kontakt z nim - tak myślę - pomógł mi spojrzeć na wiele rzeczy inaczej. Pozdrawiam pana profesora! Łukasz, dnia 24.06.2008 godz. 23:09
A poza tym (co pod spodem) pozdrawiam różnych moich byłych i obecnych studentów. Może z czasem zobaczycie to trochę inaczej.
Co do grania, jeśli się nie podoba, nie ma sprawy, po prostu nie słuchajcie. Ja często też słyszę rzeczy, których nie trawię, więc chyba was rozumiem. To proste - różnica gustów i zainteresowań, no i chyba pokoleń. Nie wiem, czego słuchacie, ale bawcie się dobrze. Mnie trochę ludzi lubi i słucha i to mi wystarcza.
Janusz - w siatkę grywam (marnie)na naszej hali w Goczałkowicach w środy po 20.00.BB. B.Bierwiaczonek, dnia 28.04.2008 godz. 00:02
No, no, widzę, że jestem coraz bardziej popularny i coraz lepiej znany. Pani Aniu, zapomniała Pani dodać, że jestem też gwałcicielem, pedofilem, kompulsywnym onanistą, psychopatą, paranoikiem, alkoholikiem, heroinistą, kleptomanem, koprofilem, sadomasochistą, matko-ojco-i-dzieciobójcą i seryjnym moredercą z zaawansowanym zespołem Downa. A więc w swej przenikliwości przeoczyła Pani parę istotnych szczegółów. Pozdrawiam. B.Bierwiaczonek Bogusłąw Bierwiaczonek, dnia 27.04.2008 godz. 20:50
Bierwiaczonek to porażka - fatalny wykładowca i do tego erotomoan, kiepski 'piosenkarz', a do tego miernota Ania, dnia 18.04.2008 godz. 00:05
tylko żeby wam z Bugusiem przy tym sicie żyłka nie pękała. O muzyce nie ma co pisać. digitez, dnia 02.04.2008 godz. 20:38
ale wazelina czuc boss, dnia 10.02.2008 godz. 21:59
Halo Boguś, ze ćwierc wieku minęło, Ty w Goczałkowicach ja w Czechowicach ,może bysmy gdzieś pograli w sito bardzo mi tego brakuje a i jakieś rowerki wspólne i owszem, co Ty na to,pozdrówka,janusz janusz bógdoł, dnia 06.01.2008 godz. 14:59
Nie, no Wy chyba piszecie o innym gosciu - przecie ta jego 'tworczosc' to mizeryja straszna - popieram -'kończ waść wstydu oszczendź Paf Roxy-Bugsy, dnia 17.10.2007 godz. 11:13
kończ waść wstydu oszczendź stefan, dnia 16.10.2007 godz. 16:41
A ja powiem tak:na drodze życia spotkałam niewielu takich ludzi, jak Profesor. Cenię Ich wszystkich bardzo.Są jak perły na dnie oceanu...
Pozdrawiam. Gosia, dnia 25.09.2007 godz. 22:11
moze pan Profesor bedzie w tym roku w dobrym nastroju i zaliczy wszystkim bez wyjątku egzamin z gramatyki opisowej.... po co sie tak stresowac co roku, panie Profesorze :-) misia, dnia 17.09.2007 godz. 18:48
To może na najblizszym egzaminie..hmm..całkiem niedługo...sobie pośpiewamy zamiast pisac cos z gramatyki...taka mała propozycja ;))) Martusia, dnia 15.09.2007 godz. 20:10
No no no, to naprawde jest się czym pochwalić, słowa uznania dla Pana Profesora... Żeby jeszcze tak lubiał swoich studentów jak muzykę... ACH BAJA!! Sandrita :), dnia 15.09.2007 godz. 17:33
Jeśli napisze miły komentarz to zdam gramatyke?? Pozdrawiam naszego twórczego pana B. :) ania, dnia 15.09.2007 godz. 16:55
DLA SPROSTOWANIA - WOLE PIOSENKI NIZ GRAMATYKE ;) NO CO ... ;) Magda ;), dnia 15.09.2007 godz. 14:19
Bardzo mi sie podobają piosenki pana Bierwiaczonka!!! Nie przypuszczałam, że z Niego taki twórczy człowiek;)Pana B. mam okazję słuchać tylko i wyłącznie na wykładach, ale TO jest zdecydowanie przyjemniejsze ;) Miło, bardzo miło się rozczarowałam!!! Słowa uznania;))) Magda ;), dnia 15.09.2007 godz. 14:04
byłem na koncercie..podziwiam za oryginalność, bardzo mi sie podobało interesujacy człowiek, liczy sie pasja i to że chce sie podzielic z innymi tym co lubi brawo kolik, dnia 18.08.2007 godz. 20:54
A co to za text? Sponsorowany? Bo nie bardzo wiem o co tu biega. Text o nudzie, bo mialem nieszczescie byc na graniu do 'kotleta' przez pana Bierwiaczonka i wiem ze poza nuda nie jest w stanie, nic zaoferowac. Nawet Genek usypial, podparty basem. Paf Roxy-Bugsy, dnia 31.07.2007 godz. 10:18
Wybierz studia bezpieczeństwo wewnętrzne
Jeśli mieszkasz na Śląsku lub zagłębiu i szukasz odpowiedniej uczelni, to Studia Katowice
- te dwa słowa najlepiej pasują do twoich oczekiwań. Proponujemy Studia w Katowicach, na uczelni w której studiuje się z przyjemnościa i z perspektywami na dobre zarobki.
Czy każdy dziennikarz skończył dziennikarstwo? Nie koniecznie. Ale studiując dziennikarstwo Katowice na pewno dobrze będziesz przygotowany do pracy w redakcji. Studia dziennikarstwo Katowice to dziennikarstwo nie tylko teoretyczne. Studenci Dziennikarstwa pierwsze szlify zdobywają przy redagowaniu Magazynu WSZOP. Jest to internetowe pismo studenckie o tematyce społeczno - kulturalnej relacjonujące wydarzenia kulturalne z regionu oraz życie akademickie w Uczelni.
Dla przyszłych specjalistów od zadań specjalnych proponujemy zarządzanie kryzysowe Katowice. Nauki o bezpieczeństwie to przyszłość nie tylko dla sfery mundurowej ale również osób cywilnych. Coraz częściej sprawami bezpieczeństwa w administracji publicznej, podmiotach gospodarczych i instytucjach zajmują się osoby, które ukończyły studia w tym zakresie.
Bezpieczeństwo pożarowe i bezpieczństwo otoczenia firmy poznasz na studia ppoż. Na zajęciach z metodyki uzyskuje kompetencje do prowadzenia szkoleń z zakresu ochrony przeciwpożarowej oraz - dla zainteresowanych - dodatkowe uprawnienia specjalisty ppoż. na preferencyjnych warunkach.
Zarządzanie sprzedażą Katowice to studia przeznaczone są dla osób zainteresowanych skuteczną sprzedażą produktów i usług na wolnym rynku. Wysoki poziom wykładów i ćwiczeń - wzbogaconych o studia przypadków, odgrywanie ról, warsztaty problemowe oraz gry decyzyjne - gwarantuje doświadczona kadra naukowa oraz zespół ekspertów praktyków.
Wybierz studiowanie zarządzanie zasobami ludzkimi Katowice gdyż absolwenci tego kierunku są bardzo atrakcyjnymi kandydatami na rynku pracy. Menedżerowie sprawnie zarządzający zespołem stają się kluczowymi pracownikami.
Twoją pasją jest angielski? Znasz go, ale chcesz go rozwijać? Filologia angielska Katowice to najlepszy kierunek, który możesz wybrać aby rozwijać swoje praktyczne umiejętności w języku angielskim. Angielski w biznesie. Angielski w korporacji. Angielski w firmie. Sprawdź studia we WSZOP na tym kierunku.
Idealne interdyscyplinarne studia dla osób zainteresowanych ogólną refleksją nad kulturą i sztuką (literaturą, malarstwem, filmem i teatrem) to studia kulturoznawstwo - uczą one diagnozowania współczesnej kultury audiowizualnej, odbioru dzieł sztuki (nie tylko literackiej) w różnych kontekstach (socjologicznych, antropologicznych, psychologicznych, filozoficznych). Uczą formułowania sądów na temat relacji pomiędzy różnymi dziedzinami sztuki, wskazują zagrożenia współczesnej kultury konsumpcyjnej.