|
Jezioro Goczałkowickie, Zbiornik Goczałkowicki |
|
|
Napisał: www
|
|
nie, 04.06.2006 |
Zbiornik Goczałkowicki (tzw. Jezioro Goczałkowickie)Sztuczny zbiornik wodny utworzony na Wiśle w 1956 roku. Zajmuje powierzchnię 3200 ha, ma pojemność 168 mln m³; położony na terenie gminy Goczałkowice-Zdrój (województwo śląskie). Jest to zbiornik retencyjny zaopatrujący w wodę pitną większą część Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego (GOP).

Projekt ZaporyW roku 1947, dwa lata po zakończeniu II Wojny Światowej rozpoczęto poważnie dyskutować nad możliwością budowy zbiornika na Małej Wiśle pod Goczałkowicami. Celem dyskusji było określenie, czy budowa zapory jest możliwa i celowa, oraz czy utworzony zbiornik znacząco zredukuje fale powodziowe, czy da poważne rezerwy wody pitnej i przemysłowej dla Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego (GOP). Okres wstępnego rozpoznania tematu trwał niespełna 2 lata, a zebrane materiały stanowiły podstawę do wykonania projektu generalnego. Prace projektowe zakończono i zatwierdzono pod koniec 1949 r. W realizacji tego przedsięwzięcia uczestniczyli wybitni specjaliści, hydrolodzy, hydrotechnicy, hydraulicy, geologowie oraz specjaliści od gospodarki wodnej, których w tym momencie warto przypomnieć. Projektanci: inż. Jerzy Skrzyński – generalny projektant, inż. Włodzimierz Weber, inż. Czesław Gotowt, inż. K. Daczyński Kierownicy robót: inż. Bogdan Dybizbański, inż. Zdzisław Szubiga, inż. Józef Kocel, techn. Stanisław Skipioł, inż. Juliusz Wojewódzki, inż. Zbigniew Żuk, mistrz. Jan Konwerski, inż. Jerzy Pieńkowski, inż. Kazimierz Smoleński, inż. Józef Moryl, inż. Jerzy Terlecki, inż. Włodzimierz Drzyżdzyk Nadzór inwestorski: inż. Karol Giercuszkiewicz, inż. Bronisław Pohoski, techn. Antoni Bolek, techn. Antoni Pałkowski, inż. Pawłowski, inż. Tadeusz Świdziński, inż. Nitchke, inż. Adam Ślepiak, inż. Wiktor Słoczyński, inż. Edward Szwed Stali konsultanci z okresu budowy i pierwszych lat eksploatacji: Prof. Julian Lambor – gospodarka wodna Prof. Wacław Balcerski - hydrotechnika Prof. Edward Światopełk-Czetwiertyński – hydraulika Prof. Zbigniew Żmigrodzki – konstrukcje. Okres budowyzapory1 stycznia 1950 r. powołane zostało Państwowe Kierownictwo Budowy Zbiornika (jako przedstawiciel Inwestora) i rozpoczęto budowę jednej z największych inwestycji planu 6-cio letniego. Budowę zrealizowano w latach 1950-1955, co jest czasem rekordowym w Polsce. Przy budowie pracowało w systemie 3-zmianowym ponad 1200 ludzi. Lokalizacja zapory
Zbiornik posiada powierzchnię 32 km2, długość około 12,5 km i średnią szerokość około 2,5 km. Lewy, północny brzeg narażony jest na abrazję; bezpośrednio powyżej zapory i w rejonie pompowni w Łące brzeg jest ubezpieczony płytami betonowymi, na pozostałych odcinkach wykonano narzuty kamienne. Prawy (południowy) brzeg zbiornika na odcinku około 5 km od zapory jest wysoki i łagodnie nachylony, i w małym stopniu ulega abrazji. Dalszy odcinek prawego brzegu aż do końca cofki jest zabezpieczony zaporą boczną. 


Podstawowe dane liczbowe o zbiornikuPowierzchnia zlewni w przekroju piętrzenia: 522 km2 Pojemność całkowita: 165,6 hm3 Długość zapory w koronie: 2980 m Max wysokość piętrzenia: 14 m Charakterystyczne rzędne: Korona zapory 259,00 m n.p.m. Max poziom piętrzenia 257,00 m n.p.m. Krawędź progu przelewu stałego 256,00 m n.p.m.
Funkcja zbiornikaZbiornik Goczałkowicki jest źródłem wody dla aglomeracji katowickiej i rybnickiej w oparciu o ujmowaną wodę przez Stacje Uzdatniania Wody Goczałkowice i Strumień. Wodociąg grupowy Górnośląskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów w Katowicach jest w Polsce największym tego typu kompleksem i jednym z nielicznych w Europie. Obejmuje swym zasięgiem obszar GOP, ROW i rejon Jaworzna o łącznej powierzchni około 4300 km2. Dostarcza wodę do 66 gmin woj. Śląskiego i 3 gmin woj. małopolskiego. Z wodociągu tego korzysta około 3,4 mln. mieszkańców. 
Zbiornik Goczałkowicki tworzono z zamiarem pozyskania źródła wody pitnej dla okręgu górnośląskiego, a także celem ochrony przeciwpowodziowej dla okolicznych Gmin zlokalizowanych w Dolinie Małej Wisły. Funkcją zbiornika jest równiż gospodarka rybacka, którą należy traktować jako pierwszy etap biologicznego uzdatniania wód systemu wodociągowego GPW. Od początku eksploatacji zbiornika utworzono Gospodarstwo Rybackie, które dokonuje corocznych zarybień i odłowów ryb. Zbiornik zarybiany jest rybami drapieżnymi, takimi jak szczupak, sandacz, węgorz, które traktowane są jako naturalni sprzymierzeńcy w procesie wstępnego uzdatniania wody. Odławiane są natomiast ryby zwykle żerujące w dnie (karpiowate, leszcz, drobnica biała). Prawidłowo prowadzona i zorganizowana gospodarka rybacka na zbiorniku daje wymierne korzyści, bowiem obserwowane jest sukcesywne polepszanie się jakości wody w zbiorniku jak i kondycji odławianych ryb. Zbiornik zamknięty jest dla uprawiania rekreacji (sporty wodne, kąpieliska). Wyjątek stanowi sportowy połów ryb, czyli wędkarstwo. Dla wędkarzy dostępne są północne brzegi zbiornika, tereny poniżej i powyżej zbiornika oraz linia brzegowa od strony południowej; łącznie około 30 km linii brzegowej. W świecie wędkarzy Zbiornik Goczałkowicki uważany jest za "królestwo sandacza”. Kapitalny remont zapory czołowej w latach 1999-2005 Po pół wieku eksploatacji zapory czołowej jej stan techniczny nie budził większych zastrzeżeń. Wielkość osiadań reperów kontrolnych jak i analiza zjawisk filtracji w korpusie zapory nie wykazywało żadnych nieprawidłowości w pracy korpusu zapory. Wyposażenie technologiczne zamknięć spustów dennych i przelewu burzowego choć w pełni sprawne uznano jako technologicznie przestarzałe - niektóre urządzenia pochodziły z 1948 r. Płyty betonowe na skarpie odwodnej wykazywały lokalne uszkodzenia które w przypadku nie podjęcia w porę odpowiednich zabiegów modernizacyjnych mogłyby w konsekwencji doprowadzić do uszkodzenia elementu uszczelniającego korpus zapory jakim jest iłowy oraz żelbetowy ekran szczelny. W 1999 roku opracowana została koncepcja programowo-przestrzenna modernizacji zapory w Goczałkowicach zawierająca zakres robót z ich wstępną wyceną. Z uwagi na duży zakres robót, oraz ich koszt prace modernizacyjne rozłożono na 5 lat (2001-2005). Całkowity koszt prac modernizacyjnych zamknął się kwotą 25.000.000 PLN. Zadanie było współfinansowane w 75% ze środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach, formie pożyczki i dotacji. W ramach zadania modernizacja zapory czołowej w Goczałkowicach wykonano następujący zakres robót: - Modernizacja wyposażenia technologicznego spustu dennego, - Modernizacja płyt betonowych skarpy odwodnej, - Modernizacja konstrukcji żelbetowych spustu dennego zapory, - Modernizacja konstrukcji żelbetowych przelewu burzowego, - Modernizacja mostu nad przelewem, - Modernizacja wyposażenia technologicznego oraz wykonanie zamknięć remontowych przelewu burzowego, - Przeprowadzono makroniwelację czaszy zbiornika dla dwóch łowisk (2x 10 ha), - W obrębie gospodarstwa rybackiego w Łące pogłębiono port i naprawiono konstrukcje żelbetowe, - - Zmodernizowano bariery spustu dennego oraz przelewu burzowego, wykonano bariery na przyczółkach i stopniach przelewu burzowego, - Wykonano modernizację aparatury kontrolno pomiarowej – 40 nowych piezometrów korpusu zapory, - Wykonano instalacje do zdalnego pomiaru poziomu wód dla wszystkich piezometrów w korpusie zapory oraz istotnych piezometrów na przedpolu zapory, - Wykonano instalację urządzeń do zdalnego pomiaru wydatku studni odciążających drugi poziom wodonośny, - Zainstalowano aparaturę kontrolną do pełnej wizualizacji pracy wszystkich urządzeń technologicznych zapory, - Zainstalowano system kamer przemysłowych pozwalających na ciągłe monitorowanie obiektu, - Wykonano modernizację drogi na koronie zapory, - Przeprowadzono prace związane z usunięciem roślinności porastającej czaszę zbiornika przy obniżonym piętrzeniu (wykaszanie , wywóz, utylizacja ). Łącznia powierzchnia z której usunięto roślinność z czaszy zbiornika przed ponownym piętrzeniem wyniosła 587 ha. Remont kapitalny zapory wiązał się w pewnym sensie z wielkim eksperymentem ekologicznym i technicznym. Nigdy bowiem wcześniej, nie obniżano poziomu piętrzenia w zbiorniku na tak długi czas. Przed rozpoczęciem prac, dokonano żmudnych symulacji, które miały zapewnić administratora zbiornika o tym, że podczas modernizacji zbiornik pełnić będzie w pełni wszystkie swoje funkcje. Dla zapewnienia wystarczającej ilości wody dla systemu wodociągowego opracowano instrukcję eksploatacji zbiornika w czasie trwania remontu w powiązaniu z międzyzlewniowym przerzutem wody z Kaskady Soły. Nie obyło się też bez niespodzianek takich jak wzrost roślinności w odsłoniętej czaszy zbiornika. Przed ponownym napełnienie zbiornika usunięto i zutylizowano około 20.000 ton biomasy. PodsumowanieNa przestrzeni 50-ciu lat eksploatacji zbiornika w pamięci ludzi związanych z jego obsługą zapisało się wiele znamiennych chwil, zarówno przynoszących poczucie satysfakcji zawodowej, co potwierdza bogactwo przyrodnicze zbiornika, dobra jakość wody, skutecznie zredukowane fale powodziowe czy też przeprowadzony w ostatnich latach kapitalny remont. Były tez chwile trudne, czasem dramatyczne jak przebicie hydrauliczne z drugiego poziomu wodonośnego w okolicach spustu dennego w 1963 r. kiedy zagrożona była stateczność zapory. Były też trudne do opanowania powodzie, zwłaszcza te ostatnie z 1996 i 1997 roku. Lata osiemdziesiąte i początek dziewięćdziesiątych to okres letnich zakwitów sinicowych i deficytów wody. Ze wszystkich tych doświadczeń wyciągano wnioski, korygując procedury i rozbudowując systemy wspomagające bezpieczeństwo obiektu. Na podstawie opracowania GPW Liczba komentarzy (95) - Dodaj swój komentarz do tego artykułu... |
|
Zmieniony ( pią, 06.04.2007 )
|
komentarze
Całe szczęście nie dopuścili tych wariatów na żaglówkach jeszcze ich tam tylko brakowało ,walka z zaśmiecaniem środowiska wciąż trwa i ciężko jest ścierwa wyplenić z tego globu , ich jedyne moto na życie to /dzisiaj tu jutro tam a ja na to wszystko sram , jednym słowem po majówkach i dzikim biwakowaniu plażowiczów a zarazem pseudo - wędkarzom których wyrzynam inkognito zostaje totalny chlew . A co do spalenia parę papierków po wędkowaniu to żadna mi kultura bo butelki ,puszki po piwie śledziach ,kukurydzy , flaszki ,słoiki i najgorsze butelki plastikowe wraz z workami walającymi się po całym akwenie lądują w krzakach lub w wodzie żeby nie było widać . Na dzień dzisiejszy jest tylko jedno rozwiązanie w tej sytuacji dla zachlanego bęęęękarta udającego wędkarza z klasą , który na ryby zawsze znajdzie miejsce a na śmieci już nie , albo potrzebuje niańke żeby po nim posprzątać . Najprostsza metoda z dziada pradziada to dobra bomba w morrrrrde ,500zł kolegium a na deser 2 opony po sprężynie w zależności na czym palant się przyujał w rezerwat Natury 2000 tysiące. Salamandra., dnia 28.07.2010 godz. 15:34
CO DO ŚMIECI NAD ZAPORĄ TO WĘDKARZE ZAPALAJĄ MAŁE OGNISKA I PALĄ ŚMIECI Z JEDNEJ STRONY JEST TO ZŁE A Z DRUGIEJ DOBRE MOIM ZDANIEM DOBRZE ROBIĄ.POZDRAWIAM Tomaszek16, dnia 18.07.2010 godz. 10:48
Piękne jezioro, cisza i spokój. Tylko dlaczego odwiedzający zostawiaja po sobie taki syf, butelki pet, puszki po piwie, etc. Młodości nasza przyjacielu - to zostawicie swoim dzieciom??!! Moim zdaniem powinno się więcej robić takich zalewów, jako zbiorników retencyjnych, a i w innych dziedzinach do wykorzystania. A miejsca mamy jeszcze wiele, w przeciwieństwie do zasobów wodnych. Tobi, dnia 16.07.2010 godz. 09:02
Rybek coraz mniej od 16 lat tam łowie. Ale zbiornik piękny. Tak pięknych okoni i karpi to nie połowiłem nigdzie :) Dominik, dnia 15.07.2010 godz. 19:05
Witam, Saszo nie obrażaj bezpodstawnie, widocznie gość pisał szybko i pod wpływem chwili. Podziwiam za odwagę i chęć rozprawienia się z tymi co zaśmiecają tak piękne jezioro, powinni być surowo karani! Piękna idea. Jeżeli macie jakąś stronę internetową to proszę o podanie. pozdrawiam. Marcin, dnia 14.07.2010 godz. 16:40
Tak hanys jest tam nagminnych czterech kłusoli co na szarpaka jada i kilka razy za dnia ryby wywożą siedzą przeważnie koło wieży na odcinku Wisły pod zaporą.
Gdzie te kontrole?? lolo, dnia 12.07.2010 godz. 12:04
Jestem zaniepokojony zachowaniem rybaczówki z łąki ponieważ pływią łodzią z silnikiem spalinowym po obszarze 'Przyroda 2000' i kilka razy dziennie odławiają ryby z tego pięknego jeziora!!! MICHNIK >>>CHYBIE, dnia 08.07.2010 godz. 11:49
cześć czy może ktoś wie z wędkarzy jak tam ryby po powodzi czy biorą i czy dużo ryb poszło z jeziora podobno łowią przy zaporze jeśli ktoś wie to proszę o odpisanie dżieki z góry adam, dnia 07.07.2010 godz. 19:09
MOje ukochane miejsce..... wiesia, dnia 05.07.2010 godz. 12:46
No i sukces -po 30 latach na naszym pięknym zalewie pokazały się znowu żaglówki-cudny widok aby tak zostało!!! Maria, dnia 04.07.2010 godz. 10:10
tych 4 co łowi na szarpaka to chyba chodzi o słynnych Suchych , co jezdza na simsonkach i oraja tą wisle kotwicami ponizej jeziora. hanys, dnia 27.06.2010 godz. 20:23
Teraz to ja nie wiem czy to jezioro jest tak piękne jak parę lat temu!!! Przez tych hamów wędkarz z Katowic i Jastrzebioków oni przyjeżdżają i znaszego jeziora robią śmietnisko!!! MICHNIK >>>CHYBIE, dnia 23.05.2010 godz. 09:16
Prze piękne Jezioro wkrótce tam Po jadę . Krzysiek, dnia 22.05.2010 godz. 12:38
Gościu Ty jakiś świr jesteś... nawet nie da śię zrozumieć tego co piszesz. Sam mieszkam w Katowicach i jeżdże na Goczałkowice od 6 lat. Z moich obserwacji wynika, że najbardziej jezioro zaśmiecane jest przez miejscowych wędkarzy, woli wyrzucić śmieci w krzaki niż przywozić je na rowerze z powrotem i płacić za wywóz śmieci z własnego podwórka. Mi nie sprawia problemu pozbieranie własnych odpadków, wagowo i tak wracając jestem lżejszy, a za kontener na śmieci pod blokiem płace co miesiąc tyle samo. To zresztą raczej sprawa kultury osobistej niż miejsca z którego człowiek przyjechał. Jeżeli nie zaczniemy po sobie sprzątać to za kilka lat zaczniemy potykać się o własne śmieci, i bardzo możliwe, że wodociągi zamkną zbiornik dla wędkarzy. Sasza, dnia 17.05.2010 godz. 21:27
Witam wszystkich ja tu udzielę się tak mam wielką ochotę zrobić porządek na całym akwenie,a dokładnie od str.Zabrzega patrzą na str.starej plaży na kamieniach jest tak za Syfiona że tam nic nie pomoże miejscowi wbijają tam stalowe druty zaostrzone by te mendy z Sosnowca i Katowic do tego jastrzębioki ludzie którzy mają gdzieś porządek i czystość kasy w brut to im nie straszne parę złociszy myślę o kwocie 500zł do 2000zł...mam nagrane tych co cieli husgvarna drzewka na stoliczki i siedzenia na starej plaży gdzie kiedyś było kompielisko ratownik trzech gości na skuterkach i jeden Romet rejestracja pszczyńska09dwuch ostatnich nie podam bo nie wypada w roku 2009
powyżej tych cen,nie widuję tych co karę dostali parę razy odechciało się :-))). posiadam dwie kamery noktowizyjne 104GB zoom optyczny 82,72i trzy kamery micro HD cena 1600zł do sportów extreme Po co to wszystko to jak foto radary na drodze dla tych co przeczytają a potem się będą oglądać na youtube.com z pełną cenzurą nie będę owijał w bawełnę ale dodam to na 20 innych stronek które istnieją na świecie i podzielę to na wędkarzy,turystów,młodzież inaczej-WANDALE uczniów butelka szklana po piwie to tu to tam w krzaki itp. pokarzę taki surviwal zbiornika goczałkowickiego podobny do tego który jest pokazywany na discovery z główną postacią/Bear Grylls.. .
Pod koniec tych wakacji dodam w pięknym stylu i w profesjonalnym wykonaniu film na temat zamiennika survivalu jak przetrwać na Goczałkowicach pokarzę to czego telewizja i inni się boją pokazać że zabronione stanie się ujawnione jak wandal to niech każdy wie zna i widzi co to za jaki ekipa nasza liczy już 14 osób i myślę że powiększy się objechałem wczoraj i dzisiaj całe Goczałkowice to około 85km około bo tacy szabrownicy wybierają właśnie taką pogodę.
pozdrawiam wszystkich co po trafią czerpać z życia szczęście,dla czego nie muzyka do rana radyjko wędkarskie z zgodą wędkarzy dozwolona zabawa do rana pirotechnika do22:00 posprzątane tak jakby nas nie było to opisał pan z Kanady.chodziło mi o 1,2 baterie po 20,40wystrzałów w łące nie ma miesiąca by ktoś salwy nie oddał na weselu poczytajcie polskie prawo jeśli chodzi o mnie to ja tak świętuję urodzinki... wszystko dozwolone to co legalne,wszystko dla ludzi,dla tych co wiedzą co wolno i do kiedy.
Sam od siebie od strony Zabrzega będę,a właściwie już od tygodnia sprzątam workami ekologiczne które każdy może wziąć z domu jeśli mieszka prywatnie lub inne co spacer to pozbierać parę śmieci innego sposobu nie widzę w Polsce.
pomóc każdy może wystarczy jeden worek po zostawić przy drodze lub na tamie przy śmietnikach a panowie pozbierają po każdym weekendzie od straży sprzątanie świata będzie trwało każdego dnia.:-)
PO CO TO WSZYSTKO PO TO BY NA STAROŚĆ NIE ŻAŁOWAĆ ŻYCIA CHODZBY TEGO ŻE NIC NIE OSIĄGNEŁEM I WIODŁEM ŻYCIE NUDNE I ZNISZCZONE JAK RESZTA ŚWIATA:-)) 2metry 104kg 8 lat w gromie POLska, dnia 16.05.2010 godz. 20:30
Wkladka kosztuje 120 zł na rok 2010. Apeluję do wędkarzy,aby nie zostawiali śmieci na łowisku,bo w przeciwnym razie za kilka lat to łowisko sporo straci na atrakcyjności. Nie przyjeżdzajcie też z rodzinami,jeśli nie potraficie się odpowiednio zachować. Dwa lata temu przyjeżdzała pewna rodzinka od strony frelichowa i robiła sobie piknik z techno przez całą noc. Po kontroli już na szczęście ich nie widuję. Pablo, dnia 04.05.2010 godz. 21:22
Słyszałem że w tym roku nie będzie kart bezimiennych co na pewno ograniczy ludzi co przyjeżdżają na weekend i robią największy syf (to nie są wędkarze tylko banda hamów) dzajas, dnia 05.04.2010 godz. 01:02
piękny akwen rekordowe karpie łowiłem w zeszłym roku zamierzam tam pojechać i w tym roku wszystkich zapalonych wędkarzy zapraszam michał, dnia 11.03.2010 godz. 18:04
Drodzy wędkarze szanujcie to jezioro i dbajcie o czystość bo za niedługo ten zbiornik będzie wyglądał jak jezioro Zywieckie pozdrawaiam mariusz, dnia 02.03.2010 godz. 20:55
powinno się na sezon zatrudnic paru ludzi bezrobotnych do sprzatania czy pilnowania jeziora za niewielką opłate i wszyscystko byłoby wporzontku a nie tylko narzekania wkońcu jest to zbiornik dziękuje może ktoś to przemyśli adam, dnia 18.02.2010 godz. 16:01
jezioro jest ładne tylko brakuje mi grupszej ryby tylko ledszczyki i niema stanowisk i za czeste odłowy przez kutry grubej ryby i zakaz łowienia na noc tylko w łikendy adamszymala, dnia 16.02.2010 godz. 21:56
słyszałem coś ze rybaczówka splajtuje i ze teraz przejmie to inna spółka i ze otworzą cała zaporę i nie będą odławiac ryb ale ma kosztowac 600zł a i ze łódki mają byc ale ja w to wszystko nie wierze a wy jak sądzicie ???? Tomaszek, dnia 30.12.2009 godz. 01:08
Może wie ktoś ile będzie kosztowała karta wstępu na j.Goczałkowckim w roku 2010. zgóry dzięki MICHNIK, dnia 28.12.2009 godz. 18:13
Na jeziorze łowie już ok.4 lata i wkurza mnie to gdy przyjerzdzają hanysy i niema gdzie nawet wędki rozłożyc a gdy już pojadą z łowiska zostawiają jednym słowem szmbo .Miesiarze nie pozostawiają nawet najmniejszej ryby. To jest nasze jezioro i będziemy o niego dbac .14 letni Michał z Chybia. 14 letni Michał, dnia 25.12.2009 godz. 13:24
zastanawia mnie, kto jest autorem lotniczych zdjęć zbiornika, niestety nie doszukałam się podpisu... ., dnia 30.10.2009 godz. 00:01
Gdyby nie rybaczówka to mamy się jak w raju. gdyby przestali odłowów to ryba by urosła i było by super Tomek, dnia 17.10.2009 godz. 21:18
zbiornik z roku na rok jest coraz mniej atrakcyjny pod wzgledem wedkarstwa. łowie juz dobre 10 lat i najlepsze wyniki mialem z 5 lat temu. wracalo sie z pelną siatką ryb a i sandacz się trafił lub wegorz od czasu do czasu. dzis juz tylko leszcze, plocie, rzadziej karasie.sporo smieci i trudny dojazd do łowiska. pelno rowerzystow, ogólnie syf sie zrobil kleofas, dnia 19.09.2009 godz. 21:58
'jak nie ma bramy wlezą chamy'mawia Popiołek serial 'DOM'.Wyrzucili bramę-czytaj-udostępnili bez ograniczeń dla wędkarzy i efekty widać gołym okiem na brzegach i w wodzie.Jeszcze brakuje 'sportow wodnych' i szambo gotowe.
Wedkuję na tym zbiorniku od 1980r i wiem co pisze.SMUTNE ALE PRAWDZIWE! trebron, dnia 02.08.2009 godz. 09:14
Witam wszystkich miłośników zalewu Goczałkowice,szkoda że tak puzno sięgnieto po rozum do głowy i wreście pozwolono na sporty wodne,teraz trzeba będzie czekać długo żeby pozbyć się sinicy na tym pięknym akwenie. Tadeusz, dnia 09.07.2009 godz. 19:06
jedż do Łąki, a tam Ci juz kazdy powie gdzie jest rybaczowka. pafnucy, dnia 27.06.2009 godz. 11:54
jak dojechac od chybia do rybaczówki. jaki to adres Tomek, dnia 24.06.2009 godz. 21:51
mozna by wybudowac elektrownie wodna jako odnawialne zrodlo energi!!!! szymon, dnia 17.06.2009 godz. 10:09
Wędkarz-50lat.Dziadkowie i rodzice z przesiedlenia po zalaniu zapory). Ryby mniej, przyczyny złożone.Złowić rybę oznacza na J.Gocz. znaleźć, a to na nizinnej, płytkiej jest sztuką i wymaga umiejętności. Łowię na ogół 1 wędką i NIGDY!!! nie wracam o kiju.Łowię zgodnie z regulaminem. Śmieciarzy nie znoszę!!! Tadeusz; Józef, dnia 27.02.2009 godz. 16:48
kocham to jezioro jest piękne:) baba jaga, dnia 24.02.2009 godz. 21:26
Zbiornik Goczałkowicki jest pięknym akwenem... Niestety, od kilkunastu lat 'choruje na kormorana czarnego...'. Kormoran niszczy rybostan oraz zbiornik... Nic kormoranowi nie zagraża: skutecznego wroga nie ma, obszar NATURA 2000 i ścisła ochrona gatunku gwarantuje kormoranowi nietykalność!!!
Chorobę należałoby zwalczyć!!! adam, dnia 14.02.2009 godz. 23:25
Moja rodzina również pochodzi z zarzecza i z rozrzewnieniem wspominają życie z tamtych czasów.Mój pradziadek Paweł Janowski zamieszkał w Pruchnej. Dorota, dnia 17.01.2009 godz. 19:18
drodzy koledzy o kiju na zbiorniku goczałkowickim dużą wagę to wy właśnie robicie to dzięki waszemu łowickiemu instynktowi sie tak robi że coraz mniej łowi sie tam ryb jak siatami sie wyciąga z wody czyż nie można ich po prostu wrzucić z powrotem do wody 'catch &realse' grześ, dnia 11.01.2009 godz. 00:39
jest ladnie duzo wedkarzy smieciarzy rybacy odlawjaja rybe jak opetani brak parkingow jerzy, dnia 05.01.2009 godz. 15:42
Zgadzam się zupełnie z zdaniem wędkarza. łowię na goczałach parę lat .Zupełny brak sandacza. Bardzo rzadko trafi się szczupak.Leszcz, płoć karaś max do 0.5 kg. Sieciami jeżdżą non stop. Olgierd, dnia 16.12.2008 godz. 19:07
powiem krotko zero ryby drapieznej gratulacje dla wodociogow trzymac tak dalej bez komentarza wedkarz, dnia 08.12.2008 godz. 00:24
Jestem wedkarzem.Łowie ryby na tym zbiorniku od 8 lat.Z roku na rok jest coraz gorzej.Utrudnia sie dojazd wedkarzom oraz zasmiecia łowiska.Rybaczowka wylawia wiekszosc ryb a 'ochłapy' trafiają do wedkarzy.W 98' kiedy zaczynalem swa przygode z wedkarstwem,bylo o wiele lepiej.Czlowiek wracal z glową pelną wrażeń i siatką ryb.Dziś wraca się z poczuciem porażki i nostalgią do pięknych chwil.Pozdrawiam. wedkarz, dnia 22.11.2008 godz. 23:40
piekne zdjecia cudowny widok Alicja, dnia 27.10.2008 godz. 12:07
witam! mam zapytanie - czy ktoś z was jest w stanie mi powiedzieć jaką mamy twardość wody? mieszkam w Pszczynie więc wodę pobieramy z Goczałkowic właśnie . z góry dziękuję za odpowiedź marcin, dnia 11.10.2008 godz. 13:04
Witam. Ja od urodzenia mieszkam w pobliżu Jeziora, jest to miejsce niezwykle urokliwe i kryje w sobie wielką tajemnicę. Śp. ks. Porosz- wuj mojej Mamy, był proboszczem w zarzeckiej parafii. Z rodzinnych opowieści słyszałam wiele ciekawych historii o budowie zbiornika i samym Zarzeczu, którego maleńka część istnieje do dziś. J.Goczałkowickie zjawiskowo wygląda szczególnie zimą- jak ocean skuty lodem :-) Brygida, dnia 18.09.2008 godz. 22:41
witam,czy ktoś ma zdjęcia albo filmik z czasów modernizacji zapory kiedy obnizył się poziom wody i widoczne były resztki cmentarzy, domów, kościoła itp.? bardzo interesuje mnie ten temat.. Alicja, dnia 03.09.2008 godz. 17:27
Pływanie w zbiorniku jest zabronione jako ze jezioro jest obiektem objętym ochroną sanitariatu Łukasz, dnia 22.08.2008 godz. 15:00
8873746 marek, dnia 16.08.2008 godz. 08:53
mam pytanko .
czy pływanie i kąpiel w tym zbiorniku są dozwolone???????????????????????????????? marek, dnia 16.08.2008 godz. 08:51
zezwolenie można wykupić na rybaczówce lub w Strumieniu za mostem przebiegającym nad wisłą trzeba skręcić w lewo (ŚLEPA ULICZKA) opłata 6 złotych Daniel, dnia 08.08.2008 godz. 18:17
wedkarz z Kanady
hebrybb@sympatico.ca wedkarz z kanady, dnia 21.07.2008 godz. 20:05
Pozdrawiam wszystkich wedkarzy.
Bylo moim marzeniem powedkowac na tym akwenie w czasie mojej wizyty w Polsce. Jednak po przeczytaniu tych wszystkich komentarzy zaczynam powoli zmieniac zdanie. Przede wszystkim ta rabunkowa gospodarka PGR-u. za takie chamstwo rece przy lokciach poucinac.
Druga sprawa to smiecenie- sprawa nie do pomyslenia w cywilizowanym swiecie. Tam nikt nikogo nie upomina ani nie przypomina , bo sprawa jest oczywista- lowisko zostawia sie tak jakby nas tam nigdy nie bylo.
Moze ktos z kolegow po kiju zaproponuje cos innego w poludniowo-wschodniej Polsce na okres sierpien-wrzesien 2008?
Wedkarz z Kanady wedkarz z Kanady, dnia 21.07.2008 godz. 20:02
gdzie sie to można dowiedziec gdzi są karty ? wkurzony człek, dnia 19.07.2008 godz. 19:18
gdzie można dostać zezwolenie na łowienie na jeziorze rysiek, dnia 14.07.2008 godz. 22:58
ŁOWIE TAM RYBKI SUPER ŁOWISKO LUBIE WYPOCZYWAĆ Z ŻONKOM TYLKO JEDEN MAKAMENT ŻE NIE MOŻNA DOJECHAĆ SAMOCHODEM SZKODA ????? ANDRZEJ, dnia 06.06.2008 godz. 13:07
Witam..Czy zezwolenie na łowienie w jeziorze Łąka mozna kupić w rybaczówce w Łące?? Kuba, dnia 03.06.2008 godz. 14:47
Wielkie dzieki Andrzeju, bardzo mi to pomogło!!! Michał, dnia 28.05.2008 godz. 16:11
Zezwolenie można kupić w Rybaczówce w Łące k. Pszczyny na ul. Łukasiewicza. Roczne kosztuje 110 zł, miesięczne chyba 20 zł. Co Ważne nie trzeba mieć wykupionej opłaty PZW. Karty sprzedają od 6.00 do 14.00 . Telefon 32 210 50 79. Przy zakupie trza okazac kartę wędkarską Andrzej, dnia 27.05.2008 godz. 23:09
Witam. Mam zamiar wybrac sie na ten zbiornik powędkowac tylko nie wiem gdzie trzeba za tą przyjemnosc zaplacic. Czy ktos by mi mogł na to odpowiedziec, karte wędkarska oczywiscie posiadam!!! Michał, dnia 27.05.2008 godz. 11:46
zwykly dzien wtorek zero jakiej kolwiek kontroli i 4 kłusowników łowiących na szarpaka daremne sa te opłaty pozwalające łowić na kanale jak i jeziorze..... aaaa, dnia 22.05.2008 godz. 21:59
dokładnie jeden wielki śmietnik sie robi, a ogospodarce rabunkowej i biciu prądem już nie wspomne wstyd i hańba piotrek, dnia 08.05.2008 godz. 12:51
Jestem wędkarzem znającym akwen jak własną kieszeń.
Prowadzona jest gospodarka rabunkowa ,szerzy się kłusownictwo na szeroką skalę,totalny brak kontroli
ze strony PSR toleruje się zaśmiecanie terenu zbiornika od strony południowej Heniek, dnia 02.05.2008 godz. 20:27
Witam moi rodzice budowali razem z innymi robotnikami tę zaporę,tutaj się poznali i mieszkają do dziś,Anna i Wilhelm Kościelni,piękny widok z zapory,mieszkałem tutaj przez 25 lat,obecnie w innej miejscowości ale niedługo wróce, Mirosław Kościelny, dnia 13.04.2008 godz. 15:08
zbiornik piekny ale jedno mnie wkurza ,muj tata był tam operatorem koparki ,kład te płyty przy brzegu.i jego imie nie zostało wymienione Remigiusz, dnia 05.04.2008 godz. 19:04
ja mieszkam w miejscowosci w ktorej wystepuje jezioro goczlokowickie i jestem z niego bardzo zadowolona poniewaz moj tata uwielbia lowic ryby xD Paulina, dnia 30.03.2008 godz. 14:19
Wędkarze- zbiornik jest przez właściciela zarybiany, więc gospodaruje po swojemu. A poza tym podobno nie o to chodzi zeby zlapac króliczka;) Piotr, dnia 26.03.2008 godz. 11:25
czy w pobliżu jest jakiś parking na którym można się zatrzymać aby zobaczyć to urocze miejsce? helga, dnia 23.02.2008 godz. 15:34
Kiedy w zbiorniku nie było wody to spacerowałem sobie i znalazłem fragment szkieletu człowieka... znalazłem zardzewiałą łuskę z broni palnej... Tomek, dnia 28.01.2008 godz. 11:06
Witam. Gdy czytam takie słowa'....szczupak, sandacz, węgorz, które traktowane są jako naturalni sprzymierzeńcy w procesie wstępnego uzdatniania wody. Odławiane są natomiast ryby zwykle żerujące w dnie (karpiowate, leszcz, drobnica biała). Prawidłowo prowadzona i zorganizowana gospodarka rybacka na zbiorniku daje wymierne korzyści.....', krew się we mnie gotuje. Jestem wędkarzem i z roku na rok pod względem wędkarskim zbiornik goczałkowicki staje się pustynią. A rzekomo opisana gospodarka rybacka to czyste złodziejstwo w/w Panów i handel na szeroką skalę. Wstyd ! Tomasz, dnia 29.12.2007 godz. 14:18
Moja babka z dziadkiem pochodzili z Zarzecza, Jadwiga z domu Michalska i Józef Figula, po wysiedleniu mieszkali w Goczałkowicach. Jezli znacie kogos z ich rodzeństwababka miała 3 siostry dwie mieszkaja w Bielsku jedna w Skoczowie i miała 2 braci Ludwiga i drugiego który zginął w czasie wojny, dziadek mial dwie lub trzy siostry Brejza i Krzempek. Tworzę drzewo genealogiczne za wszelkie inforamcje dziekuje beaglia@onet.eu ala, dnia 14.12.2007 godz. 15:57
Witam. Ja mam kasete video na ktorej nagralismy odkryty cmentarz zarzecki, plywajace mogily, szczatki ludzkie, miescily sie tam dwa cmentarze, jeden w 17 wieku zostal zasypany z powodu zarazy tyfusem i na jego miejscu został utworzony drugi cmentarz. byla tez odkryta posadzka calego kosciola zarzeckiego, beczki w domach - zabudowaniach, poza tym mozna znalezc wiele pozostalosci po 2 wojnie swiatowej - wiem to bo spedzilem tutaj dziecinstwo i dalej mieszkam, ja na domie mam jeszcze dachówke z zalanego domu dziadkow, pozdrawiam szymon, dnia 04.12.2007 godz. 13:59
CZEŚĆ JESTEM MILENA
DZIĘX ZA STRONKE
OCZYWIŚCIE NIEJEST FAJNA ALE ZDIĘCIA SPOX MILENA, dnia 31.10.2007 godz. 14:50
A GDZIE PEŁNE ZDJĘCIE ZALEWU GOCZAŁKOWICKIEGO MILENA, dnia 31.10.2007 godz. 14:46
Poprawka oczywiście: zdzislaw.d@neostrada.pl Zdzisław Dybizbański, dnia 06.10.2007 godz. 16:23
Podaję mój e:mail : mailto:zdzislaw.d@neostgrada.pl Zdzisław Dybizbański, dnia 06.10.2007 godz. 16:21
Bardzo ładne zdjęcia.Bardzo staranny opis.Jako dziecko (od 4-tej klasy) mieszkałem na budowie Zapory.Jeżeli ktoś ma zdjęcia z tamtego okresu :budowa,osiedle,ludzie,wieś,szkoła - będę wdzięczny za przesłanie mi ich mailem.Jeżeli zbiorę także wspomnienia spróbuję zrobić stronę 'Dzieci z Zapory' strona ta obejmie także uczniów szkoły goczałkowickiej z lat 1954 - 1957. W tym roku 1 września spotkali się uczniowie 7 klasy z roku 1957 - 50-cio lecie ukończenia podstawówki. W przyszłym roku zapowiadane jest spotkanie tego rocznika z okazji osiągnięcia wieku emertalnego; szykujcie zdjęcia i wspomnienia. Zdzisław Dybizbański, dnia 06.10.2007 godz. 16:19
Urodziłem się w 1942 r,Wody Zapory zalewają znaczną część dużego gospodarstwa moich dziadków u których sie wychowywałem.Budowę zbiornika obserwowałem codziennie i podziwiałem tempo pracy.Z dziecmi pracowników zamieszkałych w miasteczku barakowym chodziłem do szkoły.To były wspaniałe koleżanki i koledzy.Dzięki wybudowaniu zapory dużo zyskały na znaczeniu Goczałkowice i to pod każdym względem.Chętnie nawiążę kontakt z Panią Basią córką inż Karola G Stefan, dnia 05.09.2007 godz. 21:07
Podczas modernizacji tamy od strony Wisły Wielkiej można było prawie się dostać na drugą stronę pieszo - brakowało gdzie 100m do przejscia na drugi brzeg. Jest to prawdą na dnia są pozostałości dawnych zabudowań, fundamenty oraz aleje ściętych drzew (pozostały pnie) piterr, dnia 01.09.2007 godz. 11:20
zuzia też tam pływała zuzieczka, dnia 26.08.2007 godz. 15:18
super arek, dnia 26.08.2007 godz. 15:17
Prozba do wedkarzy i spacerowiczow. Nie zasmiecajcie tego pieknego miejsca. mysliwy, dnia 16.08.2007 godz. 15:19
Witam wszystkich!! Mam prośbę piszę;)pracę na temat bioróżnorodności na tym zbiorniku; mógłby mi ktoś coś pomóc??byłam bym bardzo wdzięczna. Interesuje mnie różnorodność biologiczna na tym zbiorniku czyli informacje na temat ryb,ptactwa,roślin bardzo by mi się przydały :) zapraszam wszystkich do rozmowy :D Moje gg to 4066481 CZEKAM !!! Czas nie ograniczony [P.S.Można pisać nawet gdy jestem niedostępna] Ania, dnia 25.07.2007 godz. 09:45
CZES LUDZE......[MIESZKANCY CZY TURYSCI GOCZAŁKOWIC..MOZECIE MI NAPISAC [NA GG] CO WAS KURDE PLISS. ZE NIBY GDZIE SOM TE RUINY DOMUW [POZOSTAŁOSCI ZATOPIONYCH DOMUW [KTURE PO TYM NIBY OBNIZENIU SIE WYNUZYŁY ;]...PODOBNO JEST TAM NAWET KOSCIUŁ? ALE [JAK NARAZIE POD WODOM...] NO ALE CHODZI MNIE O NAJWAZNIEJSZE O TE DOMY... PLISS PISZCIE NA GG_______________9198356 DEX, dnia 16.07.2007 godz. 15:19
jestem wedkarzem i jeżdzę na to jezioro od kilku lat i moj wniosek jest taki że jest tam coraz gorzej,wakwenie nie mozna zlapac ryby ale zato w rybaczowce mozna kupic prawie każdą,sieci wywoża dwa razy dziennie! Dariusz, dnia 04.07.2007 godz. 21:22
Wojtek, Nie pisz o ojcu co robil na budowie tamy, bo co starsi mieszkancy pamietaja te czasy i wiedza co nieco o budowie. Gdzie sie podzialo X ton cementu i stali, a ile domow prominentow powstalo 'przy okazji' Gocz, dnia 03.07.2007 godz. 12:25
Jestem wędkarzem i bardzo lubię łowić na tym zbiorniku ,ale połowy wędkarskie co roku są gorsze .gratuluje rabunkowej gospodarki przez gospodarstwo rybackie !!! Piotr, dnia 01.07.2007 godz. 16:41
Moja ciocia tam mieszkała przed zatopieniem. Sama jestem mieszkanką Zabrzega i powiem wam ze jak był remont i poziom wody sie obniżył to podobno odkryły sie ruiny tych domów. sama nie widziałam ale widaok ponoć niesamowity Aniula, dnia 22.06.2007 godz. 16:57
moze ktos napisac gdzie som miejsca lekko zatopionych domkuw itp....i czy mozna się tam latem kompac tam....plis napiszcie paulina thc, dnia 11.06.2007 godz. 15:12
Jestem wędkarzem, cieszę się że mogę korzystać z tego pięknego jeziora. Niepokoi a wręcz drażni mnie brak kultury moich kolegów którzy po zakończeniu wędkowania pozostawiają swoje śmieci na łowisku. leszek, dnia 10.06.2007 godz. 17:08
specjalnie się tym nie interesuję, ale mnóstwo ptaków i paru ornitologów przesiaduje na południowej stronie zbiornika, a dokładniej na wysokości Zabłocia (między Strumieniem a Chybiem) marcin, dnia 14.05.2007 godz. 14:15
mam pytanie - chodzi o obserwację ptaków - czy ktoś mógłby mi doradzić w którą część brzegu zbiornika się w tym celu udać ?
Będę bardzo wdzięczna za pomoc!
pozdr. Aga, dnia 29.04.2007 godz. 18:45
To taki 'obiekt' kilkadziesiąt metrów od brzegu, od strony Chybia, na wysokości przepompowni w Zarzeczu, to schron wojenny? Ktoś wie coś więcej na ten temat? marcin, dnia 25.04.2007 godz. 15:15
mój śp Ojciec inż.Wiktor Słoczyński pracował przy budowie zbiornika / był kierownikiem budowy i sprawował nadzór inwestorski/. Przez czas budowy cała nasza 4-osobowa rodzina mieszkała w Goczałkowicach na osiedlu tzw 'domków fińskich'
Byłem wtedy 3-latkiem i niestety nic z tamtych czasów nie pamiętam. Ale moi Rodzice wspominali wspaniale tamte ciekawe, choć trudne czasy. wojtek, dnia 05.04.2007 godz. 13:37
Zatopiony jest także Gołysz skąd pochodzi obraz NMP i obecnie jest on w kościele w Chybiu Dawid, dnia 04.01.2007 godz. 13:10
Jezioro faktycznie jest ładne i kryje w sobie nawet tajemnicę.Jest tam bowiem zatopiony cmentarz zarzecki i pozostałości po zabytkowym kościele zarzeckim, drogach, domach. Od strony Chybia widać schron wojenny. Robert, dnia 04.01.2007 godz. 13:06
Zbiornik goczałkowicki od strony tamy jest piękny Artur, dnia 02.01.2007 godz. 17:59 |
|
|